2010-08-09 21:12:51>
ZWIERCIADŁO MYŚLI
Jeżeli kiedyś sam pozostanę
Nic nie odbierze mi tych chwil
Gdy serca biły w bałaganie
A diabeł się do szafy skrył
Gdy czytać wspólnie się uczyliśmy
Między wierszami ukrytych słów
Gdy najpierw byłaś tylko gościem
A poźniej lokatorem snów
Blask Twoich oczu, gwiazd w ludzkim ciele
Ujrzeć mi bylo przez los darowane
I poczuć miekkość Twych ciepłych dłoni
W rękawach płaszcza skrzętnie skrywanych
Liczyłem blizny podobne moim
W świat o ratunek nieme wołanie
Ślady przeszłosci, świadectwo bólu
Strach i bezradność i duszy łkanie
Wróżką mi jesteś, kapłanką słów
Które szeptałaś w ciemnościach nocy
I rozpraszało moje obawy
Ich srebrne lśnienie, świadectwo mocy
Gdy zechcesz ostrze wbić w swej skóry miekkość
Bo ból Twe myśli zbyt wielki strawi
Pomyśl że zranisz też bliskie Ci serce
Nie cierpisz sama, ono też krwawi
Gdziekolwiek zaśniesz - śnic będę z Tobą
Gdziekolwiek pójdziesz - będę u boku
Kiedy ślad zmylisz - wskaże Ci drogę
By w Twojej duszy trwal srebrny spokój
skomentuj (0)
2008-04-29 02:13:36>
o Tobie
Lubie patrzec w monitor, bezdusznej maszyny duszy zwierciadlo
gdzie usmiech jest tylko kliknięciem w klawisze i czarnym punktem graficznym
Lubie czekać na słowo, którego i tak nie slychac i barwy się można domyślać
Kocham widok Twych oczu,których i tak tu nie widzę
Kocham Widok ust Twoich które szeptem rozwarte
Kocham zapach Twych włosów rozwianych w mych myślach...
Choć jesteś, gdy nie ma tu Ciebie w pobliżu
Gdy czuje Twe dłonie, gdy chłod moje spowalnia
Gdzie oddech to ogień, spojrzenie to gwiazdy...
Choć wiem że to złuda.. pozwólcie mi marzyć..
Chcę film móc wyświetlić sam sobie
O nas
O mnie
O Tobie...
skomentuj (1)
2008-02-02 03:28:10>
tak...
w kilku chwilach świadomości
pomiędzy jednym oddechem a drugim
pomiędzy jednym oczu blaskiem a pomiędzy mglą gdy barwy juz zamazują sie teczą...
chciałem byś poczuła
chciałem byś wiedziała
chciałem byś ...
w kilku minutach zegara
w kilku przebłyskach burzy
w kilku powiewiach wiatru jakie było nam dane...
chcialłem byś poczuła
chciałem byś wiedziała
chciałem byś...
zrzuć z siebie swą duszę...
wyciagnij dłonie ku niebu
w kierunku srebru księżyca...
tak wolna
tak lekka
tak moja...
skomentuj (1)
2008-01-25 01:10:21>
w powiewach...
W powiewach wiatru
Wiosennych, zimowych, jesiennych czy letnich
w dotyku powietrza
co muska i tuli czy smaga ostroscia
garbiąc swe plecy przemykam się chyłkiem pod murem chropawym
i tylko kolor liści się zmienia, lub nie ma ich wcale...
W powiewach wiatru
gdy deszcz albo śnieg opada na skronie
gdy chłodzi lub mrozi
tuląc jak całun wędrowca
odwracam swe oczy ku gwiazdom wzniesionym nad miasto
wciąż szukam dzikiego ogrodu wśród mroku, gdzie zasnąć nietrudno...
spragniony...
strudzony...
gasnący...
Z demonem u boku
strażnikiem mych złudzeń, przewodnikiem i katem
złączony łańcuchem
brzemieniem mych grzechów
krok gubie wśród blasków i cieni księżyca
za późno na skruchę, za wczesnie na karę...
skomentuj (0)
2008-01-17 02:12:54>
Pająk
Dzwiękami harfy pajęcza nić srebrna
rozbrzmiewa w nocy ciemności
gdzie nie ma wiatru, jest tylko pustka
gdzie się nie czuje bliskości
kroplami smutku i melancholi
ze wspomnień szeptów utkana
Wilgoci pełna, lekka i zwiewna
jak nocna dusza zbłąkana
I srebrne perły kropel na niciach
migoczą lekko drgające
A ja wciąż błądząc w tym lepkim mroku
czekam na moje słońce
skomentuj (0)
2007-06-21 00:30:07>
KWIAT NA BAGNIE
Jak kwiat na bagnie
W toni szarych ludzkich postaci
Rozkwitła postać o oczach jak gwiazdy
Skryta we włosach nieśmiałość
Zamarł w bezruchu zgiełk ulic
A zimą wiosna nastała
Delikatnością swych kroków
Płosząc lęki i mrok
Płynęła wraz ze mną w przestrzeni
Gdzie czas nie miał władzy nad nami
A świat się zdawał nie istnieć.
skomentuj (0)
2006-02-17 21:17:57>
Kwiat
Zasadziłaś kwiat w mym sercu ogrodniczko uczuć
Pielęgnujesz i doglądsz by nie uwiądł, choć nie jest Ci łatwo
Cwasty złych myśli i lęków czające się w mroku
Zazdrosne o jego piękno, gdyż same nigdy pięknymi nie będą
Chcą odebrać mu światło i zniszczyć Twą pracę
W którą wkładasz całą swą duszę
Ostre ciernie ranią Twe dłonie sprawiając Ci ból
Kolcami słów wczepiają się w dobroć miłości
Jaką obdarzasz na codzień obiekt Twej troski
Usiłują go stłamsić...
Kwiat jednak zapuścił już głęboko korzonki
Przebiły się one przez grubą warstwę obronnych pozycji mego umysłu
Która z początku Twej pracy zdawała się skałą granitową
Którą cięzko ukruszyć
Me serce lękliwe, bezpiecznie schowane za odległością anonimowości
Zachwycone naturą Twojej osobowości, z początku ostrożne i nieśmiałe
Poczęło się skłaniać ku Twoim słowom, szukając w nich ciepła
Lekkimi jak puch płatkami liter, wystukiwałaś w jego rytmie zdania magiczne
Przenosząc mnie w głąb ultrafioletowego świata, który stał się mym domem
Ty bardzo pragnęłaś by miłości Twojej nasionko przyjęło się w ogrodzie mej duszy
Podlewając uczuciem cierpliwie z dnia na dzień, nadzieję miałaś i żyłaś nadzieją
Ono zaś kiełkować zaczęło o czym nie wiedziałaś
Bo pod grubą warstwą schowane było przed Tobą
I pewnego dnia w wirtualnym ogrodzie, gdy zatopieni w rozmowie byliśmy
Kwiat przebił obawy i na świat się wydostał...
Zacząłem pragnąć wtedy Twej bliskości, chciałem czuć zapach Twych włosów i skóry miękkości, smak Twoich ust...
Kwiat płatki rozwinął i przyleciały motyle
Ty także je czułaś gdzieś wewnątrz
Zawieszona wraz ze mną w przestrzeni gdzie czas się zatrzymał
Gdy po raz pierwszy wyznałem że kocham...
skomentuj (0)