
2006-02-17 21:17:57> KwiatZasadziłaś kwiat w mym sercu ogrodniczko uczuć Pielęgnujesz i doglądsz by nie uwiądł, choć nie jest Ci łatwo Cwasty złych myśli i lęków czające się w mroku Zazdrosne o jego piękno, gdyż same nigdy pięknymi nie będą Chcą odebrać mu światło i zniszczyć Twą pracę W którą wkładasz całą swą duszę Ostre ciernie ranią Twe dłonie sprawiając Ci ból Kolcami słów wczepiają się w dobroć miłości Jaką obdarzasz na codzień obiekt Twej troski Usiłują go stłamsić... Kwiat jednak zapuścił już głęboko korzonki Przebiły się one przez grubą warstwę obronnych pozycji mego umysłu Która z początku Twej pracy zdawała się skałą granitową Którą cięzko ukruszyć Me serce lękliwe, bezpiecznie schowane za odległością anonimowości Zachwycone naturą Twojej osobowości, z początku ostrożne i nieśmiałe Poczęło się skłaniać ku Twoim słowom, szukając w nich ciepła Lekkimi jak puch płatkami liter, wystukiwałaś w jego rytmie zdania magiczne Przenosząc mnie w głąb ultrafioletowego świata, który stał się mym domem Ty bardzo pragnęłaś by miłości Twojej nasionko przyjęło się w ogrodzie mej duszy Podlewając uczuciem cierpliwie z dnia na dzień, nadzieję miałaś i żyłaś nadzieją Ono zaś kiełkować zaczęło o czym nie wiedziałaś Bo pod grubą warstwą schowane było przed Tobą I pewnego dnia w wirtualnym ogrodzie, gdy zatopieni w rozmowie byliśmy Kwiat przebił obawy i na świat się wydostał... Zacząłem pragnąć wtedy Twej bliskości, chciałem czuć zapach Twych włosów i skóry miękkości, smak Twoich ust... Kwiat płatki rozwinął i przyleciały motyle Ty także je czułaś gdzieś wewnątrz Zawieszona wraz ze mną w przestrzeni gdzie czas się zatrzymał Gdy po raz pierwszy wyznałem że kocham... skomentuj (0) |
|
|||||||