2010-08-09 21:12:51>

ZWIERCIADŁO MYŚLI





Jeżeli kiedyś sam pozostanę
Nic nie odbierze mi tych chwil
Gdy serca biły w bałaganie
A diabeł się do szafy skrył
Gdy czytać wspólnie się uczyliśmy
Między wierszami ukrytych słów
Gdy najpierw byłaś tylko gościem
A poźniej lokatorem snów
Blask Twoich oczu, gwiazd w ludzkim ciele
Ujrzeć mi bylo przez los darowane
I poczuć miekkość Twych ciepłych dłoni
W rękawach płaszcza skrzętnie skrywanych
Liczyłem blizny podobne moim
W świat o ratunek nieme wołanie
Ślady przeszłosci, świadectwo bólu
Strach i bezradność i duszy łkanie
Wróżką mi jesteś, kapłanką słów
Które szeptałaś w ciemnościach nocy
I rozpraszało moje obawy
Ich srebrne lśnienie, świadectwo mocy
Gdy zechcesz ostrze wbić w swej skóry miekkość
Bo ból Twe myśli zbyt wielki strawi
Pomyśl że zranisz też bliskie Ci serce
Nie cierpisz sama, ono też krwawi
Gdziekolwiek zaśniesz - śnic będę z Tobą
Gdziekolwiek pójdziesz - będę u boku
Kiedy ślad zmylisz - wskaże Ci drogę
By w Twojej duszy trwal srebrny spokój
skomentuj (0)